Strona Główna     Klub ŻARu     Kultura w OM     Proza     Poezja

W numerze:

Od Redaktora
Kim jest...? - SYLWETKI
GALA LITERACKA
Relacja z zakończenia III edycji
Konkursu Małej Formy Literackiej
Teksty nagrodzonych prac
PLASTYKA
Wystawa „Prezentacje aktywności i twórczości”
WIERSZE NA KONIEC...
Andrzej Roch Żakowski


Od Redaktora

Drodzy Czytelnicy,
Chcemy i będziemy pismem adresowanym głównie do osób pozostających dotąd w cieniu naszej zabieganej, gorączkowej rzeczywistości, do osób niepełnosprawnych i wszystkich tych, którzy z niepełnosprawnymi współpracują. Nie będzie to jeszcze jedno pismo o charakterze interwencyjnym, o problemach ze zdobyciem sprzętu rehabilitacyjnego, załatwieniem spraw obywatelskich itp. Nie chcemy wyręczać żadnego z ministerstw ani instytucji za to odpowiedzialnych. Nas interesuje dusza ludzka, która cierpi, kocha, potrzebuje przyjaciół, kontaktów z innymi, sukcesów, jest ciekawa życia i świata. Chcemy także dać szansę twórczego wypowiedzenia się osobom, które nie mają żadnej możliwości wydrukowania swoich utworów. Jedynym warunkiem ich publikacji będzie oryginalność w sformułowaniu tematu, autentyczność przeżyć, wartości estetyczne.

Chcemy, aby to pismo wypełniło istniejącą lukę. Nie będziemy jednak zamykać się wyłącznie w świecie dysfunkcji. Chcemy pisać o turystyce i o twórczości, o malarstwie i poezji, przedstawiać osoby aktywne i twórcze, walczące o swój los, żyjące niestereotypowo, przełamujące bariery niewiary we własne siły, niechęć otoczenia, pogardę dla inności, zachęcając tym samym innych do pójścia w ich ślady. Chcemy przedstawiać ludzi, którzy im pomogli, nie z racji przypisanych obowiązków, ale z potrzeby serca stworzyli namiastkę prawdziwej, akceptującej rodziny.

Wiemy, że wielu zawdzięcza swoje obecne życie bezimiennym, skromnym, wiernym przyjaciołom, cierpliwym towarzyszom trudnej drogi. Bezinteresowna pomoc i otwarte serce pozwalały przetrwać życiowe zawirowania. Napiszcie o nich. To, że tak wielu spośród Was i nas pisze wiersze, opowiadania, maluje, tworzy piosenki, zmaga się z komputerem, uczestniczy w turnusach rehabilitacyjnych i wycieczkach, oznacza, że mamy wokół siebie przyjaciół, chętnych do pomocy, rozumiejących nasze potrzeby. Chcemy wspólnie do nich dotrzeć za Waszym pośrednictwem. Liczymy bardzo na Was, na Wasze rodziny, przyjaciół, a także na współpracę z tymi, którzy wykonują coś więcej, niż muszą, na zainteresowanie władz miejskich i gminnych, organizatorów i animatorów życia społecznego i kulturalnego, organizatorów turystyki, słowem do wszystkich, mających wpływ na kształt naszego życia.

Bądźmy redaktorami naszego wspólnego pisma. Piszcie do nas o wydarzeniach i ludziach, na których możecie polegać, przysyłajcie fotografie z imprez turystycznych i innych integrujących różne środowiska. Bądźmy razem. Czekamy na Wasze wiersze, przemyślenia, tematy do dyskusji. Zaproście do współpracy dziennikarzy, którzy o Was pisali. Będzie nam bardzo miło móc przedstawić wycinki prasowe z artykułami o Waszych sukcesach. Od Nas zależy, czy to pismo będzie forum dyskusyjnym o ruchu społecznym, miejscem prezentacji działań społecznych i ludzi dobrej woli.

Dla autorów artykułów, wierszy, listów przewidujemy na razie skromne honorarium w postaci pisma z wydrukowanym tekstem. Wiemy, że możemy na siebie wzajemnie liczyć, na Waszą pomoc i współpracę. Cały zespół redakcyjny życzy Wam pomyślności i wytrwałości w Waszych zamierzeniach, wiary we własne siły i pogody ducha. Czekamy na listy.

Andrzej Roch Żakowski

I Powrót na górę I

SYLWETKI PRZYJACIÓŁ
Chce im się chcieć...

Ludzie z dysfunkcją wzroku, słuchu na scenie? Grają, śpiewają? Piszą i przedstawiają sztuki teatralne? Zajmują się plastyką? Jeśli jest się członkiem Klubu Twórczości „ŻAR", popularnego „żarka” - to możliwe. I to się naprawdę zdarzyło! W Wołominie dwutysięcznego pierwszego roku klubowicze zaistnieli w świadomości tutejszej społeczności. Bo dla MAŁGORZATY DRZEWIŃSKIEJ, która „ŻAR-ka” wypatrzyła, zaprosiła i jak mówi - pokochała, nie ma rzeczy niemożliwych. Zawsze mówi swoim znajomym, że można stracić w życiu wszystko: wzrok, rękę, środki utrzymania, nie wolno tylko stracić siebie, swojej osobowości. Trzeba o siebie walczyć. I czegoś chcieć. Jej samej trudno byłoby stracić osobowość - zbyt silna. Zawsze przyciągała do siebie ludzi, potrafiła ich zorganizować, dodać otuchy, porwać swoim entuzjazmem, wlać w nich swoją energię.

Wspólnie z Dorotą Banaszek tworzą tandem „TRAMP” - oazę ludzkiej życzliwości. Jacy niepełnosprawni? - pyta. Nie ma żadnych niepełnosprawnych. Są tylko nietypowi. One też nie są tuzinkowe. Potrafią wszystko. Małgorzata pracowała w biurze podróży, TPD, była organizatorem wycieczek dla niepełnosprawnych, działała społecznie. Dorota potrafi przygotować obóz i giełdę piosenki, zorganizować i poprowadzić rajdy, ognisko, wieczór poezji, nauczyć śpiewać. Pozostała pedagogiem życia - teraz na emeryturze. Jednak najważniejsze jest chyba to, że potrafią nauczyć nie bać się żyć - po swojemu, z rozmachem, nawet jeśli trudno się poruszać na własnych nogach, z białą laską. To nic, pomogą one same i inni. Małgorzata i Dorota potrafią takich znaleźć. Dołączyłem do nich. Zaraziły mnie swą osobowością.

Każda inna, lecz jak wspaniale się uzupełniają! Małgoś, bo w klubie „ŻAR” wszyscy są po imieniu. Panuje powszechna równość. W „ŻARku” traktowani są wszyscy po ludzku, jak koledzy, towarzysze wspólnych wędrówek i wspólnego śpiewania przy ognisku i na scenie. I wtedy myślą sobie „może ja nie jestem taki najgorszy?” To jest ten pierwszy krok ku normalnemu życiu. Klub bowiem jest dla wszystkich, także dla całych rodzin. Mnóstwo osób poznało się i pokochało w klubie. Tak się wszystko w „ŻARku” przeplata, prywatność trudno oddzielić od klubowego życia. Małgorzata redaguje kronikę klubową, pełni rolę sekretarza redakcji „SekReTy ŻARu", przewodnika i doradcy. Spotkała mnie, została z nami.

Andrzej Roch Żakowski

I Powrót na górę I

Niezwykła gala literacka

Gala literacka wieńcząca III Mazowiecki Konkurs Małej Formy Literackiej w dziedzinie poezji i prozy (organizator: Klub Twórczości ŻAR przy współpracy z Zarządem Głównym Związku Literatów Polskich oraz Zarządem Głównym Polskiego Związku Niewidomych) miała miejsce w wołornińskim Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich.

Jury konkursu w składzie:

Andrzej Zaniewski Z.G.Z.L.P. - przewodniczaczy
Ksawery Jasieński - Polskie Radio-v-ce przewodniczący
Irena Pursa - Rada Klubu ŻAR - sekretarz
Stanisław Stanik - Odział W-wski Z.L.P.- członek
Irena Rybak - poetka - członek

po rozpatrzeniu 20 prac (14 zestawów poezji i 8 prozy) przyznało:

PIOTR S. KRÓL - LAUREAT W KATEGORII PROZY Tytuł Laureata oraz nagrodę burmistrza miasta i gminy Wołomin - Piotrowi S. Królowi z Warszawy {proza)
IRENA STOPIERZYŃSKA-SIEK - LAUREAT W KATEGORII POEZJI Tytuł Laureata oraz nagrodę burmistrza miasta Kobyłki
Irenie Stopierzyńskiej-Siek z Warszawy (poezja).
Dalsze nagrody w kategorii poezji otrzymali: Iwona Zielińska-Zamora z Łodzi, Hanna Domańska z Sochaczewa (II), a dyplomy wraz z wyróżnieniami: Agata Miszczak (najmłodsza 14-letnia uczestniczka), Jan Polkowski z Kobyłki, Barbara Murzyńska z Łukowa, Jadwiga Wodzyńska-Bujak z Radomia.
W kategorii prozy nagodzono Jacka Butlewskiego z Poznania (II), Iwonę Zielińską-Zamorę z Łodzi i Anitę Grodzką z Sędziejowic (III).
Dyplomy z wyróżnieniami otrzymali: Józef Wawroń ze Swiecia i Mariusz Taranek z Tomaszowa Maz. Pozostałe osoby otrzymały dyplomy za uczestnictwo wraz z życzeniami sukcesów.

Sponsorami nagród byli:
Urząd Miasta i Gminy Wołomin
Urząd Miasta Kobyłka
Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich
Elektrociepłownia Wołomin
Naftgaz Wołomin
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza.

ANDRZEJ ZANIEWSKI, PISARZ - PRZEWODNICZĄCY JURY KONKURSUNagrody i wyróżnienia wręczyli burmistrzowie Jerzy Mikulski i Michał Jakubowski - laureatom, a pozostałym osobom Andrzej Zaniewski i Marzena Kubacz.
Fragmenty nagrodzonych prac odczytała zebranym pani Irena Pursa. To właśnie w dużym stopniu jej zasługą jest coraz wyższy poziom prac bowiem z wielkim zaangażowaniem prowadzi w Klubie Twórczości ŻAR sekcję literacką.
Słowa uznania należą się również panu Andrzejowi Rochowi Żakowskiemu (Prezesowi w/w Klubu), z którego inicjatywy i wielkiego serca doszło do powstania i rozpropagowania Konkursu Małych Form Literackich. Podczas uroczystości pani Marzena Kubacz odczytała list gratulacyjny od pana Sylwestra Peryta - Prezesa Zarządu Głównego PZN. Pani Małgorzata Pacholec - Dyrektor Okręgu Mazowieckiego PZN złożyła uczestnikom Konkursu serdeczne gratulacje oraz podziękowała Burmistrzom P. Jerzemu Mikulskiemu i P. Michałowi Jakubowskiemu, jurorom, Pani Marzenie Kubacz za wspaniałą organizację i wielkie zaangażowanie.

KONCERT Imprezami towarzyszącymi gali literackiej był wspaniały występ pani Moniki Walter flet i pani Marianny Wróblewskiej - fortepian, oraz wystawa prac Anny Kozłowskiej, Ireny Stopierzyńskiej-Siek i Daniela Truszkowskiego. W pięknej scenerii „Domu nad Łąkami” goście wysłuchali; Carmen Fantaisie - Francoisa Borne i Karnawał Wenecki - Giulio Briccialdiego. Artystki pełną wirtuozerii grą wzbudzały wielki aplauz słuchaczy.
Wielkim uznaniem zebranych gości cieszyła się również wystawa obrazów. Prace tak różnorodne w technice wykonania emanowały wielką wrażliwością i talentem twórców. Do parku otaczającym „Dom nad Łąkami” przeniosły się dyskusje gości z twórcami. Przy filiżance kawy, herbaty trwały przez długi czas. Wszystkich oczarował niepowtarzalny klimat tego urokliwego miejsca.
Gala literacka i towarzyszące jej imprezy na stałe zagoszczą w życzliwej pamięci. Niechaj tworzą i wzruszają serca, a w życiu niech towarzyszą im słowa Wiliama Oslera:

„Jesteśmy tutaj nie po to by wyciągnąć z życia co się da, ale żeby dołożyć do niego co możemy.”

Irena Rybak

I Powrót na górę I

Teksty Laureatów
III Konkursu Małej Formy Literackiej - 2003 r.

PROZA
Piotr S. Król
„Siedem poranków Alfreda”

POEZJA
Irena Stopierzyńska-Siek
„Mona Liza”...


Wspomnienie z uroczystości

Piękny - słoneczny i ciepły, ostatni dzień maja. Wiosna w pełnym rozkwicie - pachną bzy i jaśminy, śpiewają ptaki. Przed gmachem Mazowieckiego Okręgu PZN na Jasnej w Warszawie, wraz z panią dyrektor Małgorzatą Pacholec zebrała się spora grupa członków i sympatyków Kiubu Twórczości ŻAR. Tego dnia czeka nas miła uroczystość... Cały artykuł >>>

I Powrót na górę I

List z okazji III Konkursu Małej Formy Literackiej

Warszawa, 15.11.2002 r.

Drodzy Państwo,
byłem z kołem literackim Waszego Związku od początku; gdy rodził się i gdy stawiał ostrożne kroki, i teraz jestem z Nim - gdy może poszczycić się ciekawym dorobkiem, a będąc grupą już zwartą - czci jubileusze. Służyłem swoją skromną osobą, aby poradzić, co wydawało mi się wartościowe w twórczości Jego grupy literackiej, a co wymagało poprawienia i wzbogacenia. Jeśli choć część grona autorów, z którym rozmawiałem i któremu służyłam - skorzystało z moich uwag - uważam, że w jakiejś mierze spełniłem swój obowiązek. Z mojej strony muszę wyjawić, że od czasu pierwszego spotkania z gronem piszących, niektórzy autorzy wydrukowali swoje utwory tu i tam, niektórzy tylko podnieśli poziom swojej sztuki, w jednym wypadku, wiem, zrodził się dorodny tomik wierszy. Skala osiągnięć jest miarą Waszych wysiłków.

Myślę, że przy mojej życzliwości i życzliwości wielu innych osób. Wasz talent wyda dalsze, może dorodniejsze owoce. Chciałbym na koniec tego przesłania tylko wyrazić chęć dalszej z Wami współpracy, a kończę swoją wypowiedź dwusłowiem optymistycznym: do zobaczenia.

Stanisław Stanik

I Powrót na górę I

PLASTYKA

Wystawa „Prezentacje aktywności i twórczości”

Jaka jest różnica między artystą amatorem, a twórcą ludowym? Jakie cechy w postawie amatora wobec świata upodabniają go do artysty wykształconego?

Te pytania zadawałam sobie, zwiedzając wystawę prac plastycznych członków Klubu Twórczości „ŻAR”, w Muzeum „Dom nad Łąkami” Zofii i Wacława Nałkowskich w Wołominie.

Malarstwo, prostota i logika konstrukcji, deformacja wynikająca z nieporadności, lecz zwiększająca ekspresję dzieła; instynktowna trafność w zakresie kolorystycznego rozwiązania płaszczyzny, dla ukazania głębi - plany w kilku płaszczyznach, stopniowo wznoszących się ku linii horyzontu; tło naturalne albo zapełnione uproszczonym pejzażem; wreszcie kolor - żywy i silnie kontrastowany.

Obrazy Daniela Truszkowskiego, malowane techniką olejną, są ciekawe. Zwracają szczególną uwagę tkaniny prezentowane na wystawie przez Annę Kozłowską.

Już na początku XX wieku, obok sztuki ludowej, dało o sobie znać zjawisko zwane sztuką amatorską, naiwną, prymitywną lub twórczością artystów niedzielnych. Sztukę tą uprawiają na ogół ludzie posiadający inne zawody, np. znany polski malarz naiwny - Teofil Ociepka był z zawodu górnikiem, wybitna artystka malująca po amatorsku kwiaty - Felicja Głowacka - lekarzem dentystą.

Sztuka artystów amatorów nie jest sztuką ludową, choć zawiera w sobie pewne elementy ludowości, uproszczony rysunek, pewną nieporadność w dziedzinie proporcji i perspektywy, operowanie na ogół skromnym zespołem silnie skontrastowanych barw. Z drugiej strony dzieła tych twórców ujawniają ich własny, oryginalny pogląd na świat, ich własną poetykę - a więc wyraźną indywidualność malarza, który w odróżnieniu od artysty ludowego, wielokrotnie powtarzającego swoje motywy, usiłuje wyrażać swoje przeżycia wobec natury, postępuje więc tak, jak artysta uczony.

Takim malarzem był Nikifor z Krynicy, utrwalający w akwareli, a niekiedy i w kredce swoją poetycko naiwną wiedzę o otaczającym go świecie, o jego dziwności i niezwykłości.

I Powrót na górę I

Wiersze na koniec...

Andrzej Roch Żakowski

CHCIAŁBYM JESZCZE OBWIEŚCIĆ

Nie obchodzi mnie już mój los, dobry czy zły
Przeżyłem swoje lata w pogardzie,
która lękała się własnego cienia
i szła z uśmiechem przez miasto
w masce prześmiewcy albo głupca,
byle przetrwać.
Starczyłoby mi zaułków na długą spokojną starość.
Poznałem chytre sztuczki dyktatorów mojego życia.
Nauczyłem się chwytać ich błędy jak prezenty losu.
Żywiła się nimi moja wolność.
Chciałbym jeszcze obwieścić kres tyranii i kłamstwa,
które zawsze wędrują razem, a gdziekolwiek by poszły,
wspierając się wzajem,
na ziemi ślady po nich zostają głębokie,
jak po ospie.

JESIEŃ WCALE NIE SMUTNA

Deszcz liści - złoty deszcz pada z drzew,
kolory jesieni wesoło tańczą, w słońcu,
przynosząc pamięć dni wypalonych w złoto
i czerwień.Tak słońce podglądało nas
gorącymi promieniami lata.
Stąpamy po szeleszczącej przeszłości
wspominając i kochając każdy moment,
kiedy przeglądaliśmy się w naszych oczach,
by odbierać z nich ciepło
i słodkość wspólnych chwil.
W jesiennym parzącym słońcu - jak motyl
pragnę spijać nektar z Twoich ust.
Jesienią Ty jesteś moim słońcem.
gdy delikatnymi promieniami wygładzasz troski z mojego czoła.
Jesiennym wieczorem patrzę w Twoje oczy,
w jesienne zachody słońca,
zakochany w lustrze jesiennego dnia.
Dla mnie Twój uśmiech - to kawałek szczęścia,
który mieni się w gorący płomień
i mam go przy sobie,
gdy słota i szare niebo.
A nasz wieczór? Jest cichy aksamitnością nocy
i jesteśmy MY - już więcej nic nie trzeba,
TY - całe moje szczęście tej jesieni.

Andrzej Roch Żakowski


REDAKCJA:
Małgorzata Drzewińska, Irena Rybak, Irena Pursa,
Andrzej Zaniewski, Andrzej Roch Żakowski

Kontakt z Klubem Twórczości „ŻAR”
00-054 Warszawa, ul. Jasna 22
tel.: 827-21-30, 826-03-65, 827-57-70

Przygotowanie elektroniczne wydania „Sekrety ŻARu”
Piotr S. Król
e-mail - psk-waw@wp.pl

Powrót na górę